Ten który walczy z potworami winien uważać aby samemu nie stać się jednym z nich ... kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy w Ciebie... - Freidrich Nitzche
czwartek, 11 sierpnia 2005
....
Dzis nie bede dbal ani o poprawnosc ani o gramatyke, bo pisze na szybko:)
No i stuknelo mi 20 wiec jeszcze pare latek i jade do Holandii poddac sie eutanazji:)Wakacje nudne jak co roku.Moze uda sie mi te 500 km w tym sezonie zrobic:) Wiem ze malo ale zawsze cos:)Mam nadzieje ze chociaz wam sie nie nudzi. Pozdrowienia dla wszystkich.Niech szmoc bedzie z wami:)
czwartek, 23 czerwca 2005
What I should do???
Kurcze i w którym momęcie ten swiat jest piekny???Kumpel drugi raz z rzędu nie zaliczył pierwszego roku w szkole średniej:/ Chłopak jest już na dnie,a to moja wina bo jako jego kumpel nie powinienem był do tego dopuścić.Jestem wściekły na siebie i na niego.Kurcze ale nie wiem jak mu do rozumu przemówić.Dobrze,że chociaż tę fizykę zdalem to nie mam tak do końca zepsutego nastroju.
poniedziałek, 20 czerwca 2005
20.VI.2004
Batalia o fizyke zagorzała na dobre,a potem nieorganika:/W środę...W środę bedzie wesoło.Egzamin...Jeśli zastanawiaćie się czemu ty przeplata sie pesymizm z optymizmem,powaga z żartem...To wyjaśnie.Poprostu taki dziwny jestem.Pesymista,który stara sie być optymista,albo na odwrót.Już sam nie pamiętam.A efekty widać tu na blogu,jak i w życiu codziennym.Ma to swoje uroki.Ciężko mnie przez to przewidzieć.Bo sam nie wiem co mi do łba strzeli:)Homo sum humani nil al me alienum puto..Ta myśl raczej nie do mnie.Ale mam czas na poznanie ludzi moze zmienie na ich temat zdanie na dobre???Ale jakoś w to wątpie...Muszę sie kurde nauczyć widzieć piekno otaczającego mnie świata:/ Zacznę od cmentarza je podziwiać:)Albo może lepiej prosektorium:)Tylko czy mój żoładek wytrzyma.Na szczęcie czlowiek do wszystkiego może przywyknąć:)
środa, 15 czerwca 2005
Brak tytułu
Odnoszę wrażenie,że nikogo nie interesuje co ja tu piszę.W sumie się nie dziwię skoro takie brednie tu są.Nic mi nie wychodzi,nawet pisać nie mam ochoty.Czy ja jestem dziwny czy tylko zdrowo walnięty?Tego akurat nie wiem.Jak i wielu innych rzeczy.Ja pieprze...O sory nie pieprze,bo nikt mnie nie chce:P Ale czy ja kiedyś znormalnieję?Albo przynajmniej przestanę smęcić.W życiu pieknę są tylko chwile,ale gdzię się podziały te chwile dla mnie przeznaczone???Nic pozostała mi tylko jedna kochanka.Whiskey,moja whiskey.O czym ja to pisałem??A o tym,że w sumie pisze tylko po to żeby coś napisać.Więc oszczędzę wam kłopotów i już skonczę.
poniedziałek, 06 czerwca 2005
Dwa koła i kupa metalu,a jak cieszy:)
Przez weekend w końcu naprawiłem rower i pojeździłem sobie.Miałem parę nieoczekiwanych kąpieli,ale nie ma jak ciepły letni deszczyk:)w piątek krwiodastwo,a w sobotę wycieczka rowerowa.Trzeba spalać nadwyżki czegoś(tłuszczu brak:( )Ja to chyba bardziej na rowerze dla zabawy jeżdżę.Jeszcze tylko druga połowa części do wymiany i rower będzie dobry:)No i zaczęło się.Trzeba będzie się sprężyć żeby nie wyleciec z uczelni.Ale wedle starej zasady:"Jak nie kijem to pałką!" Więc miejmy nadzieję,że będzie dobrze:)
czwartek, 26 maja 2005
I co dalej???
Zastanawiająco toczy się ten świat i moje życie.Może poprostu dorastam może już dawmno dorosłem,ale dopiero teraz zdaję sobie z tego sprawę?Może poprostu za dużo myślę?Lubię myśleć,aż do przesady.Kolega z pokoju powiedział,że wszystko co robię dogłębnie przemyślam.Czy to jest prawda?Czy poprostu ten ostatni rok wiele we mnie zmienił?I znów mnustwo pytań.Dlaczego raz zachowuję się jak mądry starzec,a raz jak głupi szczyl.Człowiek uczy się na błędach dobrze o tym wiem.Ale z kąd ja mam tą wiedzę?Kiedy popełniłem tyle błędów?Czemu umiem poradzić,często nawet przewidzieć innych i wydażenia,a nie potrafię poradzić sobie z moim jetestwem?Wieczna walka między zasadami,logiką,impulsami emocjonalnymi i lekkim szaleństwem.Kiedyś popadnę w obłęd przez to...Może już popadłem?Dlaczego patrzę na wszystko z punktu:dlaczego tak się dzieje i do czego się to może przydać...A z drugiej strony olewam wszystko,chciałbym mieć spokój od wszystkiego.Jestem niewolnikiem własnych zasad,słów oraz fantazji.Często zatracam różnice między nimi.Czy to jest dobre,czas pokaże.....
poniedziałek, 16 maja 2005
Who am I? I am..................
Nie wiedząc czemu ciągle marzę...Tracąc marzenia umieramy,umierając nie zawsze tracimy marzenia.Czym bylibyśmy bez marzeń????O czym marzę?Nie umiem dojść.Kim jestem?Nie wiem.Do czego dążę?Nie wiem.Marzę jak typowy romantyk(pewnie temu uważam ich za głupców).Chciałbym poprostu umrzeć,ale jest to niezgodne z moimi zasadami.Rzeczą której najbardziej się obawiam???Mojego gniewu.Czego pragnę?Poczuć na rękach ludzką,świerzo przelaną krew.Czego nie chcę?Być psychopatą chodzącym i zabijajacym dla przyjemności.Kim chcę być?Nie wiem.Czasami jak myślę o tym co się w mej głowie kłebi chciałbym poprostu aby coś z tych rzeczy najdrastyczniejszych i najgorszych mi się przydażyło,wtedy bym przestał myśleć o takich głupotach.Poprostu toczę się w rytmie tego świata będąc jego częścią,a zarazem starając się patrzeć na niego z boku.Wychodzi poprostu na to,że jestem głupim,zakompleksionym gówniarzem nic nie wiedzącym,zapoznanym ze śmiercią...Czego szukam???Nadal nie wiem.Może tym czego poszukuję jest znalezienie wlaśnie celu którego mam szukać?Może poprostu jestem ślepcem,który nie potrafi zauważyć tego do czego dąży?Tyle ptytań,a odpowiedzi brak.W Fauscie głównym celem było ciagłe dążenie do czegość,może top jest moje powołanie?Nikt za mnie nie odpowie na te pytania.Odpowiedź poznam w odpowiednim czasie.Moje notki są strasznie tendencyjne.Czyżbym jednak nie był takim strasznym odmieńcem jak mi sie zdaje???Who am I???I am.....I am...I am....I am who I am and nothing I can change...That`s not true!I am who I want to be!Już wiem kim jestem...Jestem buntownikiem.Buntuję się przeciw wielu rzeczom,mimo iż dobrze wiem że często nie mam racji nadal jestem uparty w mych poglądach.Czy to wada czy zaleta nadal nie doszłem...Pozostawiam to wam do roztrzygnięcia.
Tylko głupcy mają odpowiedź na wszystko...
Czy jestem głupcem?Czas pokarze......
When I` walking a dark road,I`m a man who walkes alone.
piątek, 13 maja 2005
A pociąg jedzie ciuf,ciuf ciuf..............A pociąg jedzie ciuf,ciuf,ciuf...
No i ciekawie się dzieje.Zaczołem grać w gierke strategiczno-ekonomiczną online i wciagłem paru kumpli do tego.Zapowiada się zabawa w polityke etc.
Mamy aspiracje na bycie niezależnymi bo na dominacje jest nas za mało.Ale bądźmy optymistami i liczy się jakość nie ilość.Alchem bez hasla ze mi sie szybko znudzi.A tak w życiu to po staremu,jak nie urok to sraczka.Nie ma nawet zbytnio oczym pisać.Po prostu jest nudno.Dobrze,że się sesja zbliża to sie postresuje i nie bedę się nudził:)
poniedziałek, 09 maja 2005
Przemyślenia czubka...
23:43 jutro mam kolokwium z fizyki...Może zacznę się uczyć???Świat jest taki jak zawsze...Niewzruszony.Nie zatrzymuje się nad słabymi.Poprostu omija ich i traktuje jakby nie istnieli.Czasami się zastanawiam do czego doprowadzi nas ten ciągły pośpiech.Czasami przyjemnie jest spojżeć na naturę,która żyje jak dla mnie spokojniej.Wszystko w tym świecie jest w rownowadze.Nie tak jak w świecie ludzi,którzy dążą do swojego dobra bez względu na innych.W moich oczach człowiek nie ma powodów do dumy.Jesteśmy jak wirus.Mnożymy sie beopamietania niszcząc wszystko.Takie jest moje zdanie o ogule rasy ludzkiej.Lecz w tym wszystkim jest paradoks...Jak patrzeć na człowieka w perspektywie jednostki to jest on fascynującym zwierzęciem.Dlatego często sie gubie w tym co robię.Jako tako nie lubię ludzi jako ogółu,ale jedyną rzeczą jaka mnie trzyma tu są moi znajomi i przyjaciele.Śmierć nie jest rozwiązaniem problemu tylko ucieczką od niego,a Ci którzy uciekają od problemu są nic niewarci...Myślicie pewnie po co to pisze.Sam nie wiem...Miałem poprostu ochotę na wyrażenie mych poglądów:)W prawdzie jest to skrót ale po co mam was zamęczać?
Nie jest umarłym ten,który spoczywa wiekami.Nawet śmierć przemija wraz z eonami-Lovecraft "The Necronomicon"
p.s.-Cytat nie do końca adekwatny:)
wtorek, 03 maja 2005
I nastały wieki nienawiści....
Ehh czemu to jest tak protste w swoim zagmatwaniu???Jestem plotkarzem bo wyrażam swoją opinie.Nie wiem ale ktoś poprostu przesadza,ktoś bierze wszystk jakby było specjalnie po to aby go wkurzyć.A najzabawniejszym aspektem jest to,że nie mam ochoty kogoś wkurzać i nie lubie obgadywać.Jak dla mnie to poprostu koś zachowuje się jak dziecko,które nawet nie wie czego chce.Wiem że każdy popełnia błedy ale nie należy i ch w kólko powtarzać.
Rzeczą ludzką błądzić,głupiego trwać w błędzie-Cyceron.